Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży kard. August Hlond

Sługa Boży kard. August Hlond

(1881-1948)
kardynał; w latach 1926-1948;
Prymas Polski
Założyciel Towarzystwa Chrystusowego; salezjanin

Historia

Historia procesu beatyfikacyjnego
sługi Bożego kard. Augusta Hlonda


 

Już podczas pogrzebu sługi Bożego kardynała Augusta Hlonda kaznodzieja, biskup Zygmunt Choromański, wyraził opinię, że kiedyś będziemy się zwracali w modlitwie do niego i za jego wstawiennictwem do Chrystusa.

Natomiast prof. J. Pietrzak w swojej książce "Pełnia prymasostwa" pisze o tej powszechnej opinii o świętości w nastepujący sposób: "Ks. Baraniak po zgonie kard. Hlonda napisał do Watykanu: Wszyscy, księ­ża, lekarze, siostry zakonne i inne osoby, którzy mogli być blisko Kardynała podczas jego choroby i śmierci, jednogłośnie stwierdzili: «Widzieliśmy śmierć prawdziwego świętego!». Prof. Butkiewicz powiedział: «Widziałem śmierć wielu dostojników tego świata, ale wszyscy oni byli małymi w porównaniu z tym nadzwyczajnym i wielkim Kardynałem». Przekonanie, że kard. Hlond zmarł in odore sanctitatis (w opinii świętości) podzielał lud. Wielu, którzy przy­bywali do jego trumny, ocierało różańce i modlitewniki o jego stopy. Dziekan Roty Rzymskiej prał. Jullien wiadomość o zgonie kard. Hlonda oznajmił prał. Filipiakowi następującymi słowami: «Umarł Kardynał Hlond! Niech Ksiądz odmówi Te Deum, bo on jest w raju». Ks. Filipiak nie rozumiał jednak wymowy tych słów, bo płakał jak dziecko. Ks. Jan Rostworowski, jezuita, w nekrologu kard. Hlonda stwierdził: «Dlatego z tych, co kochali go na ziemi, nikt nie wątpi, że, ozdobiony wielką chwałą, będzie nam potężnym orędownikiem przed tro­nem Bożym». Ks. Baraniak w liście do o. Jeana Deshussesa, benedyktyna w Hautecombe, z 9 I 1949 r. napisał: „Śmierć jego była wzruszająca, pogrzeb tryumfalny, a obecnie tysiące osób modli się, choć jeszcze nieśmiało bo bez orzeczenia Kościoła świętego, za jego przyczyną, gdyż wszyscy wierzą, że jego święte, pełne poświęceń i gorliwości życie było godnem przygotowaniem do wstąpienia przed oblicze Boże, aby tam wstawiać się za tymi, którzy cierpią, wierzą i walczą za sprawę Bożą». Z kolei w liście z 10 I 1949 r. do o. Duprieza, opata w Hautecombe, wyznał: «Teraz mamy nadzieję, że on - znajdując się już w niebie i ciesząc się wizją Boga twarzą w twarz - modli się za nas i spra­sza te łaski, których najwięcej potrzebujemy»" (J. Pietrzak, Pełnia prymasostwa. Ostatnie lata prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda. 1945-1948, t. II, Poznań 2009, s. 933).

Opinia o świętości wielkiego Prymasa Polski przetrwała wśród wiernych, a szczególnie wśród osób znających go osobiście. W dwadzieścia lat po śmierci, w 1968 roku, ówczesny arcybiskup poznański Antoni Baraniak postanowił oficjalnie zebrać wszystkie pisma kardynała Hlonda i spisać świadectwa o nim. Tak powstał zbiór znany pod nazwą Acta Hlondiana.

Przez następne lata, mimo niesprzyjających warunków politycznych w Polsce, zarząd generalny Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej przeprowadzał konsultacje z następcą na siedzibie prymasowskiej kardynałem Stefanem Wyszyńskim w sprawie podjęcia starań o beatyfikację jego poprzednika. W 1978 roku przełożony generalny chrystusowców ks. Czesław Kamiński skierował oficjalną prośbę o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego do arcybiskupa warszawskiego, który zgodnie z prawem posiadał kompetencje do prowadzenia procesu pochodzące z faktu miejsca śmierci sługi Bożego. W następnych latach podobne pisma skierowane zostały bezpośrednio do Ojca św. Jana Pawła II przez inspektora księży salezjanów z Krakowa w 1981 roku oraz przez Kapitułę Generalną Towarzystwa Salezjańskiego w Rzymie w 1984 roku. Dodatkowo do Prymasa Polski zwróciły się w tej sprawie zarządy generalne Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego i Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej.

Nowy arcybiskup warszawski kardynał Józef Glemp podjął sprawę po zmianach politycznych w Europie w 1989 roku i w dwa lata później uzyskał stosowne pozwolenia z watykańskiej Kongregacji do spraw Kanonizacyjnych oraz z Konferencji Episkopatu Polski na rozpoczęcie procesu. Ustalono dwóch powodów (lub z łaciny: aktorów) procesu beatyfikacyjnego w osobach prawnych: Towarzystwo Salezjańskie i Towarzystwo Chrystusowe. Postulatorem został z urzędu postulator generalny księży salezjanów. Pierwsza sesja procesu super vita, virtutibus et fama sanctitatis (odnośnie życia, cnót i opinii o świętości) sługi Bożego kardynała Augusta Hlonda odbyła się w warszawskiej katedrze p.w. św. Jana Chrzciciela 9 stycznia 1992 roku.

Proces diecezjalny trwał do 21 października 1996 roku. Po przekazaniu dokumentacji do Watykanu stosowna kongregacja wydała dnia 6 marca 1998 roku dekret de validitatae, o ważności procesu na etapie diecezjalnym.

Przez następnych dziesięć lat trwały prace nad positio, które oficjalnie zaprezentowano na 60 rocznicę śmierci Sługi Bożego 22 października 2008 roku. Opracowanie składa się z dwóch tomów i liczy blisko 1800 stron.

Zgodnie z praktyką Kongregacji do spraw Kanonizacyjnych przygotowane positio oczekuje w kolejce spraw na podjęcie stosownych dyskusji odnośnie heroiczności cnót Sługi Bożego. Obecnie czas oczekiwania wynosi ponad 10 lat i może się wydłużyć lub skrócić w zależności od okoliczności towarzyszących konkretnej sprawie.

Od najdawniejszych czasów chrześcijanom uznanym za świętych towarzyszyła opinia o świętości oraz cuda dokonujące się za ich wstawiennictwem. W praktyce kościoła zawsze dbano, aby oba te elementy były dobrze udokumentowane. Pisali o tym twórcy nowożytnych przepisów odnośnie kanonizacji:papieże Sykstus V, Urban VIII a szczególnie Benedykt XIV w XVIII wieku, a także ostatni papieże bł. Jan Paweł II w konstytucji apostolskiej "Divinus perfectionis Magister" ustanawiającej nowe prawo w sprawach kanonizacyjnych z 25 stycznia 1983 roku oraz Benedykt XVI w instrukcji do tego prawa "Sanctorum Mater" z 17 maja 2007 roku.

Udokumentowanie opinii o świętości łączy się z przeprowadzeniem procesu odnośnie heroiczności cnót sługi Bożego, co w przypadku kardynała Hlonda zostało już dokonane.

Konkludując można stwierdzić, że prace bezpośrednio zależne od wysiłku ludzi zajmujących się prowadzeniem procesu zostały w dużej mierze zakończone a dalszy bieg wydarzeń zależy bardziej od aktywności duchowej i nadprzyrodzonej.

Elementem koniecznym do wyrażenia przez Ojca św. zgody na beatyfikację, a jednocześnie przyspieszającym działania Kongregacji do spraw Kanonizacyjnych jest wyraźny znak z nieba w postaci cudu zdziałanego za wstawiennictwem Sługi Bożego.Dlatego też cały wysiłek osób odpowiedzialnych za proces beatyfikacyjny, a także pragnących wyniesienia Prymasa Hlonda do chwały ołtarzy, powinien być skierowany obecnie na propagowanie jego osoby i szerzenie jego czci, oraz modlitewne wypraszanie łask za jego wstawiennictwem. Może się to dokonywać indywidualnie lub wspólnotowo.

Każda otrzymana nadzwyczajna łaska jest badana pod kątem możliwości jej udokumentowania i ewentualnego przedstawienia w procesie beatyfikacyjnym.

We wspomnianej wyżej konstytucji apostolskiej "Divinus perfectionis Magister" papież bł. Jan Paweł II tak pisał: "Spośród nich (ochrzczonych) w każdym czasie Bóg wybiera wielu, którzy naśladując bliżej przykład Chrystusa, poprzez przelanie krwi albo praktykę cnót heroicznych, dają świadectwo Królestwu Niebieskiemu".

Kościół zaś zawsze wierzył już od początku chrześcijaństwa, że Apostołowie i Męczennicy byli mocniej z nami złączeni w Chrystusie, im też oraz Najświętszej Maryi Pannie i Aniołom oddawał szczególną cześć, pobożnie prosił ich o wstawiennictwo i pomoc. Do nich wnet dołączeni zostali także inni, którzy dokładniej naśladowali dziewictwo i ubóstwo Chrystusa, i w końcu inni, których praktykowanie znamienitych cnót chrześcijańskich i boskie charyzmaty zalecały pobożnej czci i naśladowaniu wiernych.

Stolica Apostolska, przyjmując te znaki i głos Pana z uwagą oraz czcią od niepamiętnych czasów, za duży obowiązek sobie poczytując nauczanie i uświęcanie Ludu Bożego i rządzenie nim, przedstawia do naśladowania, czci i wzywania, mężów i niewiasty, odznaczających się pielęgnacją miłości i innymi cnót ewangelicznych i, po przeprowadzeniu odpowiednich dochodzeń, ogłasza ich świętymi w uroczystym akcie kanonizacji.

Wierzymy, że w niedługim już czasie będziemy mogli cieszyć się z beatyfikacji sługi Bożego kardynała Augusta Hlonda. Zachęcam więc do wytrwałej i ufnej modlitwy wypraszającej łaski za jego wstawiennictwem, abyśmy otrzymali wyraźny znak z nieba, który przypieczętuje nasze ludzkie starania.

Drukuj cofnij odsłon: 7424 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone